Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Dudysia z miasteczka Raciborowice G k/Bolesławca . Mam przejechane 20080.83 kilometrów w tym 3.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
watch-live-tv.comStatystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Dudysia.bikestats.pl

Archiwum bloga

Podlasie ,dzień III- Białystok

Środa, 19 czerwca 2024 · dodano: 08.07.2024 | Komentarze 0

Dzisiejszy cel wycieczki to ,Białystok .Do miasta docieramy drogą rowerową, biegnąca wzdłuż S8.Trochę zamieszania mamy z poszukiwaniem  leku ,którego i tak nie dostajemy .
Kręcimy się po mieście, zwiedzając kościoły , rynek, gdzie jemy  obiad ,Pałac Branickich ...





















Jest gorąco ,pomału robimy odwrót. Tym razem wybieramy inną drogę i jedziemy przez Choroszcz ,gdzie zatrzymujemy się na chwilę .
Kawę pijemy z widokiem na Kościół Rzymskokatolicki ,a później jeszcze jedziemy zobaczyć letni pałac Brynickich.











Teraz już szybki odwrót ,od jakiegoś czasu goni nas chmura ,która łapie nas kilka kilometrów przed metą .


Podlasie ,dzień II -Kładki

Wtorek, 18 czerwca 2024 · dodano: 30.06.2024 | Komentarze 1

Wczesny poranek ,my już na nogach .Dzisiaj w planach mamy pokonać  kładki ,które biegną przez rozlewiska Narwi ,łącząc dwie miejscowości ,Śliwno i Waniewo. Już na początek nasz Gospodarz stwierdził ,że sucha nie przejdę .Stan wody od wczoraj podniósł się o 70 cm.Ale co to dla nas ,ruszamy .Drogą pozytywnych wibracji, przecinaną wstążkami odnóg Narwi,którą pokonujemy ze śmiechem .

Jest przygoda .


Jedziemy szutrowymi drogami ,podziwiając lokalną przyrodę .




W Kruszewie ,zahaczamy o wieżę widokową .Tam przy kawie ,właściciel, opowiada nam ciekawe historie tego regionu.


Na górze podziwiamy widoki .


I jedziemy dalej ,docieramy do miejscowości Śliwno i kierujemy się do kładek .Są kładki i są promy ,które pokonuje się ,siłą własnych rąk .


Darek ogarnia wszystko ,jest świetnie .


Przeprawiamy się dwoma promami i jedziemy kładką.



Po drodze mijamy wieżę widokową ,z której jest widok na całe rozlewiska .




 Jedziemy dalej ,jest obawa ,że będziemy wracać ,niski stan wody może powodować ,że ostatni prom będzie zamknięty .Na szczęście
trafiamy na wycieczkę ,gdzie przewodniczka otwiera przeprawę . Woda tu rzeczywiście niska ,trzeba było się natrudzić ,aby wtargać
rowery na kładkę .Udało się .,dotarliśmy do Waniewa.


Jedziemy dalej ,w przydrożnym sklepie dostaliśmy bułki ,o obiedzie na razie nie ma co marzyć .




Docieramy do miejscowości Kurowo tam znajduje się Siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego ,przy ścieżce edukacyjnej robimy mały
odpoczynek i w drogę .

Jest gorąco .Docieramy do Tykocina ,piękne miasteczko jak z bajki .


Obiad jemy w restauracji żydowskiej .


Oczywiście potrawy polecane przez miłą kelnerkę .



.
A później kawa ,izraelska  mocna ,z kardamonem i cynamonem .Pychota ...
Teraz objazd miasteczka , wstępujemy na chwilę do zamku  ,


jedziemy bulwarami ,wzdłuż Narwii.


Wracamy na kwaterę .Udał nam się dzień .










Podlasie, dzień I -U Żendziana

Poniedziałek, 17 czerwca 2024 · dodano: 29.06.2024 | Komentarze 2

Zaczynamy urlop. Po 7.5 godzinie jazdy i przejechaniu samochodem Polski wszerz ,docieramy do celu. Rzędziany ,mała miejscowość na skraju parku narodowego ,agroturystyka U Żendziana ,to jest nasza baza .Chyba lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć .Spokój, cisza ,jesteśmy w raju .Po rozpakowaniu ,wsiadamy na rowery ,na rozeznanie terenu .






























Czekają nas fajne wakacje ...


Rajd Rowerowy

Niedziela, 16 czerwca 2024 · dodano: 16.06.2024 | Komentarze 0

Po raz kolejny w Warcie Bolesławieckiej odbył się Rajd Rowerowy .Oczywiście i my tam byliśmy i jak co rok było bardzo fajnie .













  • DST 46.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 15.86km/h
  • Sprzęt Cossack Costa Brava
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedsmak urlopu

Niedziela, 9 czerwca 2024 · dodano: 11.06.2024 | Komentarze 0

Piękny poranek ,słoneczny dzień i wycieczka rowerowa ,czego chcieć więcej . Przed nami Grodziec

leczmy ,dzisiaj kierujemy się na Szczytnicę ,złożyć wizytę oczku wodnemu na wyspie leśnej ,wśród pól. Miejsce bardzo
sentymentalne i pełne uroku .

























Powrót do domu przez Kraśnik i .Kruszyn ,drogami asfaltowymi i polnymi ,wśród maków i chabrów ...






Luz ,oderwanie od rzeczywistości,bez pośpiechu  ...Zbliża się urlop...




  • DST 21.50km
  • Czas 01:21
  • VAVG 15.93km/h
  • Sprzęt Cossack Costa Brava
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zdążyć przed deszczem

Niedziela, 19 maja 2024 · dodano: 19.05.2024 | Komentarze 0

Krótka wyprawa ,do miejsca, które kiedyś  wiele dla mnie znaczyło .










W połowie trasy ucieczka przed deszczem ,który jednak nas złapał i obficie zmoczył .
A tuż przed blokiem ,bliskie spotkanie z łanią  (niewyraźnie  wyszła na zdjęciu ,ale ...jest )




  • DST 39.90km
  • Czas 02:46
  • VAVG 14.42km/h
  • Sprzęt Cossack Costa Brava
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozlewisko

Niedziela, 12 maja 2024 · dodano: 13.05.2024 | Komentarze 0

Jakiś czas temu ,jadąc w kierunku Jeleniej Góry zwróciliśmy uwagę na niebieskie plamy w okolicy Brunowa .Dziś pojechaliśmy to sprawdzić .Oczywiście ,zahaczając po drodze uroczy
pałac ,umieszczony w tejże miejscowości .















A na skraju Brunowa trafiliśmy na przepiękne rozlewisko ...


























Velo Dunajec

Piątek, 3 maja 2024 · dodano: 07.05.2024 | Komentarze 0

Drugi dzień naszego pobytu,dziś jedziemy wzdłuż Dunajca.Wcześnie rano pobudka i w drogę .

Poranek chłodny ,ale później ma się ocieplić .Wstępujemy na tamę ,żeby spojrzeć  z góry na okolicę ...








I ruszamy przed siebie .







Przez Sromowce ,kierujemy się na Czerwony Klasztor, po stronie Słoweńskiej ,a następnie wzdłuż krętego Dunajca...












Przed Szczawnicą ,wstępujemy do Schroniska PTTK Orlica na obiad


Pierogi Pienińskie i pierogi Juhasa,pychota.


Dojeżdżamy do Szczawnicy , wszędzie tłumy ludzi ... jedziemy promenadą ,jedną stroną ,drugą wracamy .








I udajemy się w drogę powrotną. Na rzece dużo się dzieje ,spływy na tratwach ,pontonach,kajakach  ,kolorowy spektakl.











Do Czerwonego Klasztoru ,jedziemy już w stresie ,mamy wrażenie ,ze cała Polska zjechała na tę trasę . Na rowerach i pieszo ,z malutkimi dziećmi
,ze zwierzaczkami ,w obie strony .Można porównać do  zakorkowanej autostrady . Udaje nam się przebrnąć ,przez te tłumy i już od Czerwonego Klasztoru
spokojnie wracamy do Niedzicy. Po drodze zahaczamy o bacówkę i zaopatrujemy się w lokalne przysmaki .








Wracamy na kwaterę ,jeszcze na chwilę tradycyjnie na tamę .



A później pakowanie i spać ,rano czeka nas długa trasa do domu ...








Velo Czorsztyn

Czwartek, 2 maja 2024 · dodano: 05.05.2024 | Komentarze 2

Ta wyprawa chodziła nam po głowie już dawno ,a teraz przyszedł czas ją zrealizować .1 maja, z przebojami, udało nam się  dotrzeć ,na wieczór do Niedzicy .
Miejsce mieliśmy wcześniej zaklepane ,więc nie musieliśmy się martwić o nocleg.

Rano pobudka po 5 ,00 ,śniadanie ,kawa i w drogę .Dzisiaj jedziemy zaliczyć Velo Czorsztyn ,czyli trasę dookoła jeziora.

Ruszamy w drogę ,lecz trudno nam jechać tak bardzo oszałamiające są widoki .












Zatrzymujemy się na kawę .

I dalej ruszamy w trasę . Opisywać dużo nie będę ,zdjęcia mowią same za siebie...



















Na miejsce docieramy w porze obiadowej ,więc idziemy coś zjeść .





A później zobaczyć okolicę .




Zamek Niedzice ,tamę...


Po drodze zaopatrujemy się w lokalne smakołyki...





Odwiedzamy bacówkę ,


i podziwiamy widoki .
















Do domku docieramy na zachód słońca.




Piękny dzień ,pełen niesamowitych wrażeń ...






Przed siebie

Niedziela, 28 kwietnia 2024 · dodano: 28.04.2024 | Komentarze 2

W taki dzień  grzechem byłoby nie wyjść  na rower. Spokojnie, bez zbędnego pośpiechu (śniadanie ,kawa) ,wsiadamy na rowery i jedziemy .
Po krótkiej rozmowie decydujemy się na szutry i lasy. Kierujemy się na Jurków ,

następnie Olszanica i przed Radziechowem skręcamy w lewo w polną drogę .Droga bardzo malownicza ,a dzisiaj widoki wymiatają ,
Karkonosze w całej okazałości









Przystajemy na chwilę ,na naszym ulubionym punkcie widokowym i ruszamy dalej .




Skręcamy w las i decydujemy się na skrót ,drogą ,którą raczej nigdy nie jeździmy ,więc ...dlaczego nie . Jak wielkie jest nasze zdziwienie ,
gdy w połowie trasy ,na wprost nas, wyłania się znajoma sylwetka ,na rowerze .To...Robert ,tak samo zdziwiony jak my , On jedzie tą trasą
po raz pierwszy .Oczywiście krótki postój na pogawędkę i rozjeżdżamy się ,każdy w swoją stronę . Znów się potwierdziło ,że wcale nie musimy się umawiać ,
żeby spotkać się na trasie .Cudny dzień ,przepiękny weekend cały i fajne spotkania .Bo nigdy nie wiadomo kogo spotkamy na trasie :))))