Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Dudysia z miasteczka Raciborowice G k/Bolesławca . Mam przejechane 18748.84 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
watch-live-tv.comStatystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Dudysia.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 89.60km
  • Czas 06:11
  • VAVG 14.49km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Cossack Costa Brava
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Lubomierz

Niedziela, 3 kwietnia 2016 · dodano: 08.04.2016 | Komentarze 4

Wycieczka która miała się odbyć w tamtym roku ,ale zabrakło czasu .
Dzień wcześniej umówiliśmy się z Robertem ,On także jedzie z nami . Rano wyjazd z domu i spotkanie w Ustroniu. Cisza spokój i tylko harce ptaków wśród gałęzi .

Kolega zjawia się i wyruszmy w drogę .Dzień zapowiada się super.Jedziemy do Lwówka ,a następnie ,drogą rowerową ,do Pławnej . Przy Galerii Milińskiego ,krótki postój na rozprostowanie nóg


Jedziemy dalej ,żal nam ,że droga rowerowa się już kończy.Na pożegnanie zatrzymujemy się przy ostatnim stoliku ,a kawy chce nam się bardzo!!! Jakie jest nasze zdziwienie ,gdy Nahtah wyciąga z sakwy pojemniczki z mlekiem i wlewa go nam do kubeczków z kawą .

Jesteśmy w szoku !!! :-D

Po  doładowaniu sił ,ruszamy dalej. przed nami najcięższy odcinek ,cały czas pod górkę.
Ale jesteśmy mile zaskoczeni ,nie jest tak źle, podjazd jest w miarę łagodny ,a droga przyjemna i bardzo malownicza , obok towarzyszy nam strumyk .Ostatni podjazd i jesteśmy w Lubomierzu

Cel osiągnięty ,humor nam dopisuje na całego

Nahtah prowadzi nas drogą na skróty ,ale z jaką panoramą na miasteczko!!!

Przystajemy, zachwycamy się tym widokiem. I w tym momencie zaczynają bić dzwony ,a następnie do naszych uszu dochodzi melodyjka z filmu Sami Swoi . Szczęki nam opadają , takiego przyjęcia nie spodziewaliśmy się .Wjeżdżamy do miasteczka ,jest urocze


Mieliśmy ochotę na słynną pizze Zemsta Pawlaka ,ale niestety jeszcze jest przed sezonem ,więc pizzeria zamknięta. To znak ,że musimy tu  jeszcze wrócić.
Idziemy do muzeum przywitać się z Kargulem i Pawlakiem ,oczywiście obowiązkowo fotka i to nie jedna


nowe logo Nyskey ,szkoda ,że już nie moje


Chwila zastanowienia ,co dalej ,w którą stronę jechać...

i krótka decyzja ,nie wracamy tą samą trasą do domu ,kontynuujemy naszą wycieczkę ,kierujemy się na Gryfów.
Droga niesamowita ,mijamy wioski ,domki ,tutaj czas cofnął się dobre sto lat .
Robimy krótki postój ,za nami piękna panorama Karkonoszy

Jest świetnie...

Jedziemy dalej ,pokonujemy spory podjazd pod Gradówek . A na górze... hura!!! Teraz to już tylko z górki ;-D
I dalej prujemy przez małe ,pełne uroku wioski .
W Niwnicach robimy postój ,na wprost Kopalni Nowy Ląd jest Lipowy Dwór ,opuszczony ,ciekawy obiekt


I w drogę ,ale niedługo znowu postój ,tym razem pałac , w którym obecnie znajduje się Szkoła Podstawowa

i park przypałacowy,


I dalej przed siebie . Tak dobrze się nam jechało ,że zamiast skręcić w Wartowicach  w prawo ,skręciliśmy w lewo i odprowadziliśmy jeszcze Roberta w ok Łazisk i dopiero wtedy do domu .
Pierwsza taka wycieczka w tym roku i bardzo udana ,oby takich było dużo ,dużo więcej :-D












Komentarze
Dudysia
| 17:42 poniedziałek, 18 kwietnia 2016 | linkuj Dziękuję :-) Wycieczka nam się udała i to bardzo ,uwielbiam takie dłuższe ,całodniowe wyprawy .
Monika , pozdrowienia przekazane :-)
monikaaa
| 19:57 sobota, 9 kwietnia 2016 | linkuj No piękna wycieczka i jeszcze lepsza relacja. Pozdrowienia dla Roberta. :)
nahtah
| 13:00 sobota, 9 kwietnia 2016 | linkuj Jeździ, jeździ i ma w kołach taki sam dystans jak Ty.:)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa epeza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]